Akademia Magii Novakid

Akademia Magii Novakid, rozdział 21

Gdy już wszystkie ubrania i futro wyschły, wszystkie chipsy zostały zjedzone, a
tajemnica magicznej rzeki, która sama pojawia się tam, gdzie się jej nie spodziewano,
pozostała nierozwiązana, przyjaciele kontynuowali swoją podróż. Bezpośrednio
przed nimi, jak okiem sięgnąć, rozciągało się rozległe pole porośnięte zieloną trawą i
kwiatami wszystkich odcieni. Ze wszystkich stron otaczały ich niebieskie, żółte,
czerwone i różowe kwiaty. Alex i Astro wyprzedzili grupę, krocząc ścieżką w wysokiej
i gęstej trawie. Za nimi znajdowali się Luna i Marty, którzy unosili się nad trawą,
ponieważ podkręcali silnik Marty’ego na maksymalną moc. Bella i Le O’Capri byli na
końcu grupy. Radosna Bella zebrała najpiękniejsze kwiaty i zrobiła z nich bukiet.
Chciała go wysuszyć i stworzyć zielnik po powrocie do Akademii, a Le O’Capri
upewniał się, że się nie zgubiła.

Grupa wędrowała nie krócej niż dwie godziny. W końcu zobaczyli przed sobą coś
wielkiego i ciemnego…

Przeczytaj kontynuację pod linkiem:
PDF – Rozdział dwudziesty pierwszy Akademia magii Novakid

Pobierz

Zostaw komentarz

%d bloggers like this: