Akademia Magii Novakid

Akademia Magii Novakid, rozdział 20

Południowe słońce mocno grzało. Po przejściu na drugą stronę rzeki każdy z
przyjaciół był czymś zajęty. Luna suszyła swoje futro, które po przejściu przez
rzekę było bardziej lśniące. Bella patrzyła na wodorosty, które udało jej się zerwać
podczas pływania pod wodą. Alex powiesił swoje ubrania na krzakach nad brzegiem
rzeki — udało mu się całkowicie zmyć bagienne błoto i szlam. Aby nie tracić czasu,
przyjaciele urządzili sobie mały piknik: Alex podzielił się ze wszystkimi chipsami,
Bella wyłożyła pożywne liście roślin ze szklarni, które zabrała ze sobą w podróż.
Natomiast Marty ładował swoje panele słoneczne.
Tylko Astro było nieszczęśliwy.
– Ja też chcę popływać! Minęło tak dużo czasu, odkąd poszedłem sobie
popływać.

– Myślę, że lepiej jest tego nie robić, – powiedział Le O’Capri. – Prąd rzeki jest
silny i może cię zabrać daleko stąd…

Przeczytaj kontynuację pod linkiem:
PDF – Rozdział dwudziesty Akademia magii Novakid

Pobierz

Zostaw komentarz

%d bloggers like this: